
Za uczestnikami charytatywnej wyprawy "55 dwutysięczników w 9 dni dla Adasia" czwarty dzień wędrówki. Mieszkańcy Biłgoraja mają już na swoim koncie 30 z 55 zaplanowanych dwutysięczników. Choć wyprawa od początku nie należy do łatwych, uczestnicy podkreślają, że nie zamierzają się poddawać.
Ich celem pozostaje nie tylko zdobycie wszystkich szczytów, ale przede wszystkim zwrócenie uwagi na walkę 13-letniego Adasia Iwanejki z gminy Biłgoraj, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Chłopiec został zakwalifikowany do terapii genowej w Dubaju, jednak do rozpoczęcia leczenia potrzeba jeszcze ponad 5 mln zł.
- Za nami cztery dni walki, wysiłku, zmęczenia, ale przede wszystkim ogromnej determinacji. Każdy krok, każdy metr przewyższenia i każdy zdobyty szczyt dedykujemy Adasiowi, który walczy z dystrofią mięśniową Duchenne'a - podkreślają uczestnicy wyprawy.
Dotychczas zdobyli już Ciemniak, Krzesanicę, Małołączniak, Kopę Kondracką, Beskid, Skrajną Turnię, Świnicę, Kościelec, Wołowiec, Jarząbczy Wierch, Kończysty Wierch, Wrota Chałubińskiego, Szpiglasowy Wierch, Zawrat, Mały Kozi Wierch, Rysy, Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem, Kozie Czuby, Kozi Wierch, Zadni Granat, Pośredni Granat, Skrajny Granat, Małą Buczynową Turnię, Małą Wysoką, Rohatkę, Czerwoną Ławkę, Lodową Przełęcz, Sławkowski Szczyt, Królewski Nos oraz Mały Lodowy Szczyt.
Realizacja wyzwania nie przebiega jednak bez przeszkód. W poprzednich dniach uczestnicy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami atmosferycznymi. Marznący deszcz, silny wiatr, grad i gęsta mgła zmusiły ich do zmiany planów i rezygnacji z części zaplanowanych tras. Mimo to nie zrezygnowali z wyprawy.
- Mimo trudnych warunków pogodowych, kontuzji, zmęczenia i wielu przeciwności losu nie poddajemy się - podkreślają.
Każdy dzień w górach to dziesiątki kilometrów marszu, tysiące metrów przewyższeń i wiele godzin spędzonych na wymagających szlakach. Wszystko po to, aby nagłośnić zbiórkę dla Adasia i zachęcić kolejne osoby do wsparcia leczenia chłopca.
Organizatorzy nie kryją wdzięczności wobec wszystkich, którzy od początku kibicują ich inicjatywie.
- Dziękujemy wszystkim, którzy śledzą naszą wyprawę, wspierają zbiórkę i trzymają za nas kciuki. To właśnie Wasze wsparcie daje nam siłę do dalszej walki - zaznaczają.
Przed uczestnikami dalsza część wyzwania. Do zdobycia pozostało jeszcze 25 tatrzańskich dwutysięczników.
- Nie zatrzymujemy się. Przed nami kolejne szczyty, kolejne kilometry i kolejne wyzwania. Idziemy dalej dla Adasia! - zapowiadają.
Postępy wyzwania można śledzić za pośrednictwem Facebooka: https://ww
Wpłat można dokonywać za pośrednictwem skarbonki założonej przez uczestników wyprawy: https://ww

Zarejestruj się
Zaloguj się



















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail